Zażagliło nam się życie,
Zszocił, zgrocił nam się los,
Zwiatrowało serca bicie,
Zszancił znowu nam się głos.
Ręce znów bogate sterem,
Szturwałością szkwalnych dni.
Zakotwiczmy Dardanelem
Zwiskajnione nasze sny.
Ref.: Na skiprowych szlakach marzeń
W uszy wplećmy krzyki mew,
Na spotkanie żaglich zdarzeń,
Na szumiany morza zew.
Zeszkwalałe falne burze,
Czterdziestkowe zaryczanie,
Na bielonym żaglim murze
Szantą zagra wantowanie.
A gdy znów się sporci cuma
Obłożonym spacholeniem,
Serce tkliwie znów wyduma
To do losu zażaglenie.
...
A gdy znów się sporci cuma
Obłożonym spacholeniem,
Serce tkliwie znów wyduma
To do losu...
To do losu...
To do losu zażaglenie...