Piekielne słońce pot wyciska, lina skórę zdziera,
- Way, hey, jej! Ciąg dalej w dół!
Kark pochylony, w gardle sucho jak jasna cholera,
- W dół tam, gdzie Trynidad, nasz Stary obrał kurs!
Gdy wyruszaliśmy na morze machała chusteczką,
Błękitnooka Rosie Mary, co ma duży dekolt.
W tawernie pod "Przegniłym Śledziem" znowu głośno było,
Gdy dwie siostrzyczki, czarna z białą, wyznały mi miłość.
Nie ujrzysz długo małej Sally drinki roznoszącej,
Jej zgrabnych nóżek, cud usteczek i gorących rączek.
Zapomnisz szybko czarną Fancy, co wróżyła z ręki,
Jej czarne oczy, długie włosy i rozkoszne wdzięki.
O Trynidad, o Trynidad - jak dawno tam nie byłem,
Gdzie piękne panny, no a w knajpach mnóstwo beczek z piwem.