Tysiące mil za nami,
Irlandia śni się wciąż,
W trzydzieści dni następny port,
Packet Ship to nasz dom.
Szczury z Packetów, tak nas zwą,
Pływamy żeby żyć.
Nam nie pozwolą zejść na ląd,
Z tęsknoty chce się wyć.
Nie widać stąd zielonych traw,
Zapomniał Bóg o Black Ball Line,
Bosman przeklina ludzki trud,
Płyniemy dziś do Anglii wrót.