W tawernie "Pod Kotwicą" co była w Bristol Town,
Siedziałem tak, jak zbity pies i whisky piłem sam.
I przyszedł gość, powiedział, że on może pomóc mi,
Gdy wytrzeźwiałem, morza toń budził właśnie świt.
Ref.: Bo nasz "Święty Patryk" z wszystkich walił dział,
Pruł im burty, łamał maszty, Turka w więzy brał.
Hej, chłopcy, na cześć Króla oddajmy salwy trzy!
Popłynie krew, bo Turka to ostatnie już są dni.
Raz u wrót Algieru kapitan czekać chciał
Na Turków, co armadą swą przypłynąć mieli tam.
Gdy z gniazda majtek krzyknął mu, że widzi żagli biel,
Kapitan rzekł nam: "Chłopcy! Dziś gorący będzie dzień."
Nad morzem krwawy słońca cień, a walka ciągle wre,
Gdy wreszcie noc przerwała ten morderczych zmagań dzień.
Kapitan zginął wtedy z ran, ja dłoń straciłem sam,
Gdy postawicie whisky dwie, to wam opowiem jak.
Opowiem jak...
Opowiem jak...
Opowiem jak... ... ...
Ref.: Jak nasz "Święty Patryk" z wszystkich walił dział,
Ref.: "Święty Patryk" z wszystkich walił dział,