Jak "Lwów" stary, zapomniany,
Mórz dalekich wielki pan,
Jak młodzieniec zakochany
Imponować "Iskrze" chciał.
Śmieje się, gdy wicher wieje,
Gdy mu sztagi mocno drżą,
Gdy mu fala w pokład bije,
Bo tak czarne moce chcą.
I Gibraltar, Dardanele
Pod żaglami "Lwów" nasz brał.
Stawiał bramy i bombramy,
Piękną, dumną postać miał.
Miała Kasia marynarza,
Co jej słodycz spijał z ust.
Teraz chodzi i powtarza,
Marynarze - to mój gust.