Gorące dnie i noce bez snu,
- Trzymaj kurs, Santy Anna!
Meksyku bramy widzę już
Ozdobione w haft zielonych wzgórz.
I widzę, nie wiem, który już raz,
- Trzymaj kurs, Santy Anna!
Jak wschodzi nad zachodem dnia
Księżyc - perła meksykańskich gór.
Ze srebra dolar w niebie jak szkło.
- Trzymaj kurs, Santy Anna!
U krzywych szyb pulquerii noc
Sączy światła kolorowych lamp.
W cynowym kubku, szarym od plam,
- Trzymaj kurs, Santy Anna!
Z agawy wódka, gorzki smak,
Jak natrętnie kołująca ćma.