A
A - jak Atlantyk, co trzeba go przejść,
A bosman dał nam cynk
A czego trzeba,
A gdy roztańczy znów się biel z błękitem
A hundred years is a very long time
A jeśli chcesz na morze pójść, posłuchaj
A kiedy byłem mały brzdąc,
A któżby nie chciał pożeglować, na szalę
A my hej, a my ho, już za kilka lat,
A nasz Pan dał nam miód, żeby nam osłodz
A nasz stary bosman siwy
A niech to wszyscy diabli porwą!
A przecież kiedyś były rejsu piękne dni,
A Sally Rackett, a-jo! Cheerily man!
A w miasteczku, gdzie domy mają dachy sp
A w żaglach mgła jest taka biała,
A żeby żagiel był dobrze uszyty,
Ach, jak ufny byłem, gdy wszedłem na jac
Ach, stary ślamazara Ranzo,
Ach, ten kapitan z Saint Malo,
Adieu - najmilsza moja. I jeszcze raz -
Aft on the poop deck, walkin' about.
Ahoy, ahoy, do góry głowa,
A-ja-jaj, błyskotliwe życie Romka-Maryna
Alabamo" trzymaj się,
Andrew Rose, brytyjski żeglarz,
Angielski okręt przybił do brzegu, gdzie
Aniele - stróżu mój,
Ateny drżały już oddechem ulic rozpalony
Augustowskie noce
Australia po nocach mi się śni
Australia po nocach nam się śni,
B
Bajdewindem gdyśmy szli
Baksztagiem pruł nasz "I'm Alone", hen,
Beztroski chłopcze z Liverpool posłuchaj
Będąc młodym szczylem normalnie chciałeś
Będąc w domu nieraz sam
Białe żagle pożegnały naszą młodość
Białej mewy krzyk ucho pieścił mi,
Biały kolor mają żagle, a morze dziwne j
Biały szkielet na czarnej banderze,
Biały szkwał gdzieś na falach białe grzy
Biedna Daisy Railley wie, kocham tylko j
Biedni z nas żeglarze trzej,
Biel razi w oczy
Biorę swój biały wór, co go mam od stu l
Blady świt gasi lampy gwiazd
Blow, boys, blow for Californio,
Błękit jeziora dokoła,
Błysnęła pierwsza skra tej świętej nocy,
Bo bez whisky na morzu
Bo ona taka jest,
Boję się nieba w Twoich oczach,
Bosman ci ja, bosman,
Bosman każe ciągnąć wciąż,
Bounty" to był packet ship,
Brzeg wysoki jest w Dundee,
Budzi się gdy świt słoną bryzą przyprawi
Bum cyk-cyk i rata-rata,
Burza na morzu szalała,
By człek nie wiedział, co to głód,
By ocean sam przepłynąć
Byle dalej i dalej, i dalej, i dalej, i
Był grudzień trzynastego,
Był pięćdziesiąty dziewiąty rok,
Był raz wawelski co mieszkał w Krakowie,
Był taki dzień, spotkałam Ciebie pierwsz
Był to normalny dzień, cholerny skwar,
Był w Gdyni raz kapitan - bywalec wszyst
Był wiek XVII, rok dwudziesty siódmy,
Była piękna, księżycowa noc, gdy po
Była noc, na morze kładł się mrok i brze
Byłem dzikim włóczęgą przez tak wiele dn
Byłem kukiem na morzu, byłem także bosma
Byłem w Chinach i Bombaju,
Byłem w kraju kwitnącej wiśni
Było dobrze, było źle,
Było tak w historii nieraz,
Było to w maju, a może i nie...(?)
Było to w maju, słonko skwierczało,
C
Całować śmiało zacznij ją, niewinny flir
Chcemy wam wyśpiewać tych kilka historii
Chcesz, bym Ci powiedział zaraz, już,
Chcę płynąć w rejs, ty w kącie płaczesz
Chciałaś, abym żył przy Tobie,
Chciałbym ptakiem być - pewien starzec m
Chciałem być żeglarzem, ale wziął mnie s
Cheely man!
Chłopcy, a-hoj! Niebieskie morze jest
Chłopcy, wiatr ucichł, więc posłuchajcie
Chociaż każdy z nas jest młody,
Choć Atlantyk już za nami, Antarktyda te
Choć burza huczy wkoło nas,
Choć gazety zawsze piszą - "samotny",
Choć uciekł stąd ostatni szczur
Cholerne czasy, podły zysk,
Chowaj nogi śledzie gryzą
Chwyć go i pociągnij ile sił.
Chwyć tę linę i ciągnij ją, że hej!
Chyba dobrze wiesz już, jaką z dróg
Chyba jak ryba, wiedzie jak śledzie
Chyba mnie podpuścił czart
Chyba to ostatni raz starej Anglii widzę
Ciało Johna Browna owinięte w płótno
Ciąg bulinę, bo Kitty jest mą lubą,
Ciągaj bulinę, bo w Liverpoolu pannę mam
Ciągle w dół, tam gdzie się bielą kończy
Ciągnij wraz, jeszcze raz,
Ciągnij! Mocniej!
Ciągnij, chociaż mokre plecy.
Cichnie muzyka w morza wielkich salach,
Ciemna noc, morza biel,
Cień zimy nad miastem, od morza dmie wia
Co się zdarzyło jeden raz,
Co to miasto w sobie ma, że urzeka mnie
Co tu zrobić, kiedy długie są wieczory?
Co zdarzyło kiedyś się,
Co zrobić z tym zawianym Jankiem?
Coś się zdarzyło, spokój prysł -
Cóż Kolumbem ani Cookiem nikt już nie zo
Cóż to za monstrum w oddali płynie,
Cóż to za okręt nad okręty,
Cóż z tego, że słońce tak pięknie wschod
Cuma na dek, dziób fale tnie,
Cumy rzuć! - Cumy rzuć!
Cygan po świecie wędruje
Cygański trucht przez siną,
Czapkę włóż na bakier, zejdź z pomostu w
Czarne skały w morzu tkwią
Czarnej Kuli już minął czas,
Czarnobrody nasz Kapitan był,
Czas do domu wracać już,
Czas rozchmurzyć, chłopcy, czoła!
Czas wielkich marzeń się skończył,
Czas wygasić już w kominku, otrząsnąć zł
Czas wypłynąć na morze, już czas,
Czasami płyniemy do Liverpool,
Czasami, gdy mam chandrę i jestem sam,
Czasem najtrudniej milczeć, a kłamać łat
Czemu od tygodnia
Czesto wracasz sobie w myslach, do tamty
Czterdzieści lat przez cały świat, pamię
Czternastego lutego pożegnaliśmy ląd.
Czy byłeś kiedyś tam nad Kongo River?
Czy byłeś, Stary, kiedyś w Bristol Town?
Czy chcecie przyjaciele posłuchać pieśni
Czy mam pieniądze, czy grosza mi brak -
Czy pamiętasz jak w Quebec,
Czy pamiętasz stary szkuner trójmasztowy
Czy pamiętasz stary szkuner trójmasztowy
Czy pamiętasz tamten dzień
Czy pamiętasz to lato, gdy poznaliśmy si
Czy powrócą na morze stare, smukłe żaglo
Czy słyszysz ten rozkoszny szmer?
Czy to sztorm czy szkwał
Czy to żeglarz, czy marynarz - każdy prz
Czy wiesz chłopcze, ile dni
Czy woła ktoś, wzywa głos.
Czy znasz Reubena Ranzo?
D
Dalej chłopcy na handszpaki,
Dalej chłopcy z zapałem,
Dalej psubraty brać się do lin,
Dalej, Jerry, w górę szkło!
Dalej, w morze wyruszamy,
Dalej, ze wszystkich sił,
Daleko jest dom, choć nasz statek wciąż
Daleko za mgłą zostawiłam życie swe,
Daleko za rufą pozostał mój dom,
Dali mi prowadzić okręt typu "Mak",
Dawno temu w mieście, co z Poręby słynie
Dla kogo od szesnastu lat na scenie pręż
Dla niej, czy sztorm na Dogger Bank,
Dlaczego, Cutty Sark, gdy mam Ciebie w r
DŁONIE DWIE chwytają Twoją linę,
Dłoń spokojna, wiośniana, gładzi morskie
Długo mnie nie było w domu, niby nie ma
Długo pamiętać będę tamtą noc,
Dmucha od poranku
Dni mijają i tygodnie,
Dni mijały z wolna, czas wlókł się niczy
Do Calais, wino i moulé,
Do chłodni twego serca nie trafiło nic
Do fałów, chłopcy, i żagle staw
Do góry, w dół i maszyn szum,
Do kabestanu chłopcy wraz,
Do La Rochelle, do portu, hej!
Do lin na pokład śpieszmy się morscy rod
Do portu przybił statek nasz
Do portu w Nantes przypłynął dziś
Do portu wpłynął statek nasz,
Dobrą lecz krótką pamięć mam,
Dobrze to wiem,
Dokąd mi Ciebie wiatr dziś gna?
Dokąd ścieżki życia wiodą mnie
Dookoła oceany, wkrąg bałwanią się bałwa
Dosyć długo to już trwa,
Dość już morza, dość już fal, życie będz
Drżą palmy wysmukłe, z południa dmie wia
Dwa porty za nami krążył
Dwie miłości w życiu mam,
Dwudziesty trzeci marzec był,
Dzień dobry Wam, serdecznie Was witamy
Dzień gaśnie w szarej mgle,
Dzień kolejny minął, pora snu,
Dzień się spać położył nagle,
Dziewczyny w portach zwrotne są,
Dziewczyny za pięć denarów znam,
Dziękuję Ci Oceanie, żeś bez gniewu przy
Dziób wyznaczył kurs do domu, gdzieś prz
Dzisiaj pierwszy raz ujrzałem go,
Dzisiaj w końcu nadszedł królewskiej łas
Dzisiaj znowu Ci nie wyszedł dzień,
Dziś historię opowiem wam, jak płynąłem
Dziś każdy wielorybnik wypłynąć chce z D
Dziś odwiedziła mnie nostalgia,
Dziś przyjechali żeglarze,
Dziś szarość zniknie, pójdzie precz,
Dziś wracam tam, gdzie Weldon, Weldon, W
Dziś zszedłem na ląd, na imię mam Will,
Dziurawy bat Kaszuba miał,
Dziwny rejs jak długi sen.
E
Ech, piracki los: chociaż pełen trzos
Ech, powiedzcie kto jeszcze pamięta ten
Emma, Emma pozwól mi,
F
Fala, wielka fala burty nasze rwie,
Farwateru portowego
Flisaczkowa zona siedzi sobie doma,
Fregata zwana "Chesapeake" z Bostonu wys
G
Gadał jeden dziad i drugi dziad,
Gdy będziesz wreszcie tam na ławicach na
Gdy bosman szedł na odpoczynek,
Gdy brzegiem rzeki skoro świt sunąłem w
Gdy byłem chłopcem, matka mi dawała dobr
Gdy byłem małym chłopcem marzyłem, by na
Gdy Ci forsy brak, a życia dość,
Gdy Ci krawat ściska szyję tak jak stryc
Gdy Ci witamin brak
Gdy Ci, bracie, w domu żoneczka dokuczy,
Gdy do brzegów Chile dojdziemy już,
Gdy do wora spakowałem już
Gdy do wora spakowałem już
Gdy gorące słońca promienie
Gdy jak cień snuję się ulicami, przez pa
Gdy jako młody chłopak pożegnałem Anglii
Gdy jesień już oszroni bielą pola
Gdy jeziora skute lodem pokrył śnieg
Gdy już za rufą w dali zniknie ląd
Gdy księżyc świecił na niebie do Ciebie,
Gdy mgła spowija świat, a wiatr przegnił
Gdy miałem lat 12, ojciec do mnie rzekł:
Gdy na maszcie brak już żagli,
Gdy na morzu fali nie ma,
Gdy na zimne wody Baffin Bay
Gdy nad gdyńskim portem zaświeci nam sło
Gdy nad głową żagiel masz,
Gdy nad oceanem wstawał senny, blady świ
Gdy nadchodzi zmierzchu czas, dzikich gę
Gdy nasz statek szedł na dno,
Gdy odpłynie najbliższy nam ląd,
Gdy okręt nasz Bałtyku wody pruł
Gdy otwieram rano oczy,
Gdy pewnej nocy nadszedł sztorm
Gdy pierwsza gwiazda lśni,
Gdy pierwszy raz szedłem w dół London Ro
Gdy po długim i ciężkim rejsie,
Gdy przed dziobem wyłonił się Belfast,
Gdy przepiłem całą forsę
Gdy przyszło mi na morze iść,
Gdy pustka zimowa za oknem i cisza
Gdy raz się włóczyłem po Ratcliffe Highw
Gdy razu pewnego płynąłem pod wiatr,
Gdy ruszyliśmy na morze, było nam już co
Gdy rzuciłem swój wór na zamarznięty dek
Gdy sam się włóczyłem po Paradise Street
Gdy seksu tyle masz co dekiel od kanistr
Gdy się zaczął ten pechowy rejs,
Gdy słońce i wiatr w pogoni do gwiazd
Gdy słońce rusza, hen, na drugi brzeg,
Gdy smutek Cię dręczy,
Gdy spotkałem ją na Bowery,
Gdy szedłem kiedyś rano,
Gdy szliśmy na lodowiec siny,
Gdy szliśmy raz do Bristol Town, piekiel
Gdy święty Patryk miał swój dzień,
Gdy tylko nasz okręt opuścił swój port
Gdy ucichł już ostatni wiew
Gdy w Nowym Jorku wstawał świt,
Gdy w piątek rano żegnaliśmy ląd
Gdy w rejs długi wyruszyłem,
Gdy w zasięgu mija nas łódź,
Gdy w żyłach płynie grog,
Gdy wieczorem sobie pójdę nad jeziora br
Gdy wokół siądziecie za stołem, by pić,
Gdy wolno płynie łódź i ciemna wody toń,
Gdy wreszcie dotarłem do Liverpool,
Gdy wychodziłem w morze,
Gdy wypływał z portu stary bryg,
Gdy z morza znowu wracam tu,
Gdy z portu ruszał kliper nasz,
Gdy z rejsu powróciłem, zaraz mnie ogarn
Gdy złota pełną kieszeń masz,
Gdy zmęczony dzień wita świeżą noc, kied
Gdy żegnaliśmy Toulon
Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział:
Gdym pierwszy raz na morze szedł,
Gdym pierwszy raz płynął (gdzieś do Pata
Gdym pierwszy raz wszedł do New York Bay
Gdyś pierwszy raz płynął w daleki rejs,
Gdzie Chile brzeg, znowu wiedzie kurs,
Gdzie panny chętne, tam piękny kraj,
Gdzie sosnom wiatr gnie ramiona,
Gdzie stromy brzeg szturmowi fal opiera
Gdzie te stare szanty, te wiersze morzu
Gdzie za sztormem huczy sztorm,
Gdzieś daleko Ameryka,
Gdzieś daleko od miast on odkrył swój św
Gdzieś na wielkiej wyspie, co z piractwa
Gdzieś na wielkim morzu
Gdzieś od rzeki w dół, tam gdzie London
Gdzieś przed dziobem błysk latarni do po
Gdzieś się włóczył przez dzień cały? - B
Gdzieś tam na morzu, gdzie słońca już ni
Gdzieś tam za mgłą jest cały mój świat,
Gdzieś tam, na krańcach Wielkiej Wody,
Gdzieś u brzegów Irlandii
Gdzieś w dalekiej Hiszpanii,
Gdzieś w dalekim porcie stary żeglarz ma
Gdzieś w Irlandii, tysiące mil stąd,
Gdzieś w krainie skutej lodem,
Gdzieś w Liverpool to w knajpie było
Gdzieś w porcie Invernes, w tawernie Pod
Gdzieś zawieruszył się widnokrąg
Generał Taylor miał swój dzień,
Gęsta mgła, biała jak śnieg,
Godziny wachty sennie płyną,
Gorące dni i noce bez snu -
Gorące dnie i noce bez snu,
Gotowe łodzie i wszystko jest klar,
Gówniarzem byłem wtedy, gdy
Gra w zielone, zwykła gra,
Gruby Pat chciwy był, rankiem w morze, w
Gwinty stop! Gwinty stop!
H
Hava
Heave and side an anchor, Charlie,
Hej a ho, nalej bracie w szkło,
Hej blady, bla, bla, bla, wyłuskaj ciało
Hej do żagli chłopcy wraz
Hej ho! Hej ha! Ciągnij raz i ciągnij dw
Hej Johny Mc'Gory, chodź opowiedz nam,
Hej panny, już z Plymouth wyjść w morze
Hej płynę znów w morze z Londynu na west
Hej ruszajmy w morze znów
Hej tam, nie ciągnij, bo...
Hej w Szczecinie, przy Wałach Chrobrego,
Hej wieloryby, zbierajmy się już,
Hej! Bracia na morzu, zanućmy tę pieśń,
Hej! Fala falę goni, plim, plam, plum!
Hej! Mr. Campbell, powiem Ci i nie wiem,
Hej! Ramiona wznieście! - Jest! Ramiona
Hej, bracia żeglarze, posłuchajcie histo
Hej, bystra woda, bystra wodiczka,
Hej, chłopcy, czas już wyjść w morze!
Hej, chodźcie bracia, a opowiem
Hej, ciągnij Lilly, małą Lilly,
Hej, czas już, czas, kotwicę rwij do gór
Hej, dolej jeszcze tęgi łyk, chcę dziś o
Hej, gardła przepłukać i wrzasnąć co sił
Hej, hej! Szedł statek jesienią z Gdyni
Hej, hej, zawiśniesz Johnny,
Hej, ho, żagle staw!
Hej, jeśli chcecie mnie posłuchać, powie
Hej, karczmarzu, nalej nam,
Hej, kroplę "Krwi Nelsona" każdy chętnie
Hej, me Bałtyckie Morze,
Hej, Megi, czy pamiętasz?
Hej, opowiem wam historię mą,
Hej, opowieści posłuchajcie tej,
Hej, piątek był, gdym na morze szedł
Hej, płyńmy z prądem rzeki tam, gdzie Li
Hej, posłuchaj opowieści
Hej, razem chłopcy, dookoła,
Hej, słuchaj dziewczyno, jeśli Ci się zd
Hej, Stary, spójrz - ta czarna chmura ro
Hej, Stary, widzę na Twoich dłoniach mor
Hej, trawersem do księżyca zapiernicza o
Hej, Ty Wisło, modra rzeko,
Hej, wielorybnicy, nam wichrów i burz
Hej, żeglarzu żeglujże całą nockę po mor
Hej, żeglujże, żeglarzu,
Heja, hej! Brać na gejtawy, o...!
Hej-ahoj! Żeglarski los!
Hej-ho, ciągnij go,
Hejże flisy Krakowiacy
Hen po portach i po morzach,
Hen w dal, hen w dal
Hen, na dalekich morzach, tam gdzie się
Hen, w Callao dziewczynę znam
Hen, w dalekim Honolulu
Henio Ci wszystko wybaczy,
Historii tej, już od wielu lat,
Hiszpanio, mój piękny kraju,
Horyzont zniknął gdzieś w oddali,
Hurra! Za pięć denarów gdzieś,
I
I mocno z krzyża rusz ten złom.
I zatopmy go,
I znowu pokład się pod nogą kiwa, kiedy
I znowu port, i znowu w rejs, jak długi
I znów na Grenlandię wzięliśmy kurs,
I znów przeminął rok, przeminął, nie wie
Idąc raz po porcie Nantes,
Idolem moim stary był,
Idzie z Nord-Westu potworny sztorm,
Ilu było tych, co płynęli
Irlandii brzeg porzucić przyszło dziś,
Irlandzki skoczny taniec
It was on one Monday morning just about
J
Jado flisy jado,
Jak "Lwów" stary, zapomniany,
Jak beztroski ptak poruszam się
Jak chyżo płynie po morzu mój jacht,
Jak drzewa słojem - porastamy dniem
Jak duchy tu przybyły, żagli pełen cały
Jak każdego dnia zabraliśmy lód,
Jak można się nudzić,
Jak podniośle, jak uroczo oficerski mund
Jak stary wypalony wrak,
Jak w kinie, w panoramie,
Jakiś smród, jakiś szum,
Jam żeglarka, tak się zdarza,
Jeden raz gdy odpływałem,
Jedna miła pani pomyślała, że mam kwiaty
Jego Bogiem wiatr był zawsze,
Jejku, jejku, no mówię wam,
Jesienią o chmurnym zmroku
Jesień już, trzeba zmienić kurs,
Jesień już, wakacje przeszły,
Jest gdzieś na pewno tawerna,
Jest port wielki jak świat, co się zwie
Jest przeciwne naturze człowieka,
Jest taki czas na chwilę przed zaśnięcie
Jest tylko jedna taka piosenka,
Jest w Twoich oczach oceanu bezkres
Jestem duchem oceanów,
Jestem tylko pokładowym szczurem,
Jeszcze dzień a może jeszcze dwa
Jeszcze głowy mamy tęgie,
Jeszcze nas przechodzi dreszcz,
Jeszcze tylko kilka mil i ujrzymy ląd
Jeśli jedziesz do Gdyni, weź mnie.
Jeśli poznałeś me prawo twarde,
Jeśli wyruszać będę znów na morze,
Jeżeli chcesz na statku tym popływać par
Jutro popłyniemy daleko,
Już cumy rzucone, a-hoj!
Już dawno od morskiej wody burty ściemni
Już gotowi jesteśmy by zdobywać Horn.
Już jako dziecko
Już lato, więc elegancki porzucam świat
Już łóżko zmieniłeś na pokład statku,
Już musimy wstać, by popłynął tran, nie
Już nad Hornem zapada noc,
Już nie pamiętam, ile to lat
Już od Valparaiso wiał nam w mordę wiatr
Już ostatni raz,
Już pierwsze okręty ruszyły w dół rzeką.
Już słoneczko na zachodzie
Już umarł Stormy, dobry człek,
Już widzę morza nowych dni,
Już wracamy, marynarze, na tym naszym cy
Już wypływa statek w morze,
Już z Liverpool wychodzić czas,
Już zakończył życie swe,
Już żagle wydął wiatr, kabestan ciągnie
K
Kanonier McCarthy to bitny był chłop.
Kap, kap, po kropelce,
Kapitan Baker to pieski syn,
Kapitan dalekiej żeglugi
Kapitan Stormy umarł dziś,
Kapitanie - lubisz butlę brandy,
Kapitanie z Saint Malo
Kapitanie, ląd po zawietrznej!
Karaiby, Karaiby, rumba, samba i chacha.
Każda panna na Cape Cod,
Każdy kiedyś zakochać się musi,
Każdy ma gdzieś swoje morze,
Każdy ma na mapie życia takie porty
Key-key-key-key, Eki Dumah!
Kiedy bez tlenu umierają miasta,
Kiedy Bretończyk w morze płynie, gdy do
Kiedy czas minął już, białych pian, ciem
Kiedy dumny wpływa do portu
Kiedy fały o maszt grają,
Kiedy foki rżą radośnie,
Kiedy forsy nie masz, kiedy głowa Cię bo
Kiedy groźny grzbiet wyłoni się spod fal
Kiedy jacht nie wraca znów i w główkach
Kiedy już masz tak naprawdę dość
Kiedy już żaglowców minął ślad,
Kiedy kambuz wzywa nas,
Kiedy ładownie pełne
Kiedy miałem niecałe piętnaście lat,
Kiedy miałem siedemnaście lat,
Kiedy morze burzy swój spokojny sen,
Kiedy morze Cię wzywa, płyniesz ku słońc
Kiedy morze wzywa nas,
Kiedy mój los dopełni się,
Kiedy myślisz stary kiedy myślisz stary
Kiedy na morze wyrusza Cygan,
Kiedy nam przyjdzie w morze wyjść...
Kiedy niebo do morza przytula się z płac
Kiedy pirat się napije,
Kiedy płynę tak "Pogorią"
Kiedy płynę w dal, wśród spienionych fal
Kiedy pływam na pontonie,
Kiedy port mój odwiedzisz, nie wiem, czy
Kiedy pracy mam już dość,
Kiedy przyjdzie już kres, bo wypali się
Kiedy rum zaszumi w głowie,
Kiedy się dowiesz, że już jestem w niebi
Kiedy sięgam pamięcią do młodzieńczych m
Kiedy stary Johnny na rejs pakę zbierał,
Kiedy statek ma po rejsie wejść do portu
Kiedy szedłem w dół przez Holly Road, w
Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
Kiedy w knajpie "Pod Kotwicą"
Kiedy w końcu kapitanie
Kiedy w piątek słońce świeci,
Kiedy w porcie znowu wejdę na mej łajby
Kiedy w sercu pusto, źle - grzbiety fal
Kiedy wiosna spruje wreszcie zimy biały
Kiedy wolną chwilę mam, to na dziobie ła
Kiedy wrócą ptaki do mazurskich gniazd,
Kiedy z Bretonii w morze rusza
Kiedy zobaczyłem żagli śnieżną biel,
Kiedyś jeszcze powrócę tu znów,
Kiedyś tak jak zwykle, gdy się kończył d
Kiwa jachtem, kiwa jachtem, kiwa,
Klar kotwicy i na reje – "Żagle st
Kliper "Family", Kliper "Family", Kliper
Kolejny dzień i Pacyfik skrzydłami ściel
Kolejny dzień na morzu, sam nie wiem, kt
Kolorowych mórz mozaika, o ho ho!
Koło grota jakaś pała popuściła fała,
Kołysał nas zachodni wiatr,
Kołysał nas zachodni wiatr,
Kołysanie, kołysanie,
Kongo River, do domu już czas,
Koniec dnia srebrem lśni,
Kończy się już rejs, do portu znów wraca
Kończył się rejs, blisko już był dom,
Korsarski okręt "Martha" - wspaniały to
Korsarzem wielkim był Paul Jones
Królewskie dwa żaglowce opuściły Anglii
Kruki czarnych chmur nad czarnym horyzon
Krzewy bawełny już dawno pokrył kurz,
Kto królem jest na oceanie?
Kto na morzu pędzi dni?
Kto pamięta dziś ten jacht, kto go widzi
Ktoś mówił, że z gliny ulepił mnie Pan,
Ktoś powiedział: Trzymaj się wiatru,
Który z Holendrów najlepiej się bił?
Kupiłem sobie za dwa dolary
L
Leżysz wtulona w ramię i cichutko mruczy
Liverpool moim domem był,
Liverpool został za rufą gdzieś,
Lodowcami i morzami,
London River, moja London River,
Lord Nelson dobrze poznał choroby morski
Ludzie moi posłuchajcie, prawdę z życia
Lulajże żeglarzu - morza perełko...
Ł
Łaj, daj, da dam daj, da da daj dam, da
Łajała mnie dziewczyna, że dłużej nie wy
Łam daj daba-daj! Łam daj daba-daj! Łam
Łam dam daj, łaram dam dam daj,
M
Mała knajpa w starym porcie,
Mała Sally Rackett,
Mały Jasio mały statek miał,
Mam ci-pe...łną marzeń główkę,
Mam dość już pracy wielorybnika
Mam dziewczynę - cudo dziewczyna!
Mam dzisiaj wachtę,
Mam samochód i willę,
Mamma, mamma help me, I got the POGORIA
Margot lubi, ech, biri-bi,
Marynarz tęskni, lecz zawsze skrycie,
Marynarze ze wszystkich mórz,
Maszt z zielonego drzewa,
Maszty w cyklonie ociężale skrzypią,
Matka światu dała mnie,
Mewy, białe mewy, wiatrem rzeźbione z pi
Miał być daleko zapatrzony wzrok,
Miał Santa Ana dobry dzień,
Miał to być piękny szkolny żaglowiec
Miał wytartą kurtkę szarą - żeglarz Joe!
Miałem wtedy dzesięć lat
Miałem wtedy, ech, szesnaście lat,
Miedziane niebo, słońca wściekły krzyk,
Minął dzień
Mkną do lądu morskie fale,
Moby Dick - ten biały wal,
Moja dziewczyna ma oczy zielone,
Moja łódź tak mała,
Morowa dziennikarska wiara,
Morowa marynarska wiara,
Morska przygodo, morska przygodo
Morze jest głębokie,
Morze Północne dziś nie było łaskawe
Mozolny, twardy i trudny jest
Mój kumpel dzisiaj do mnie rzekł:
Mój kumpel Jasiek, którego słabo znałem
Mój ojciec mówił mi,
Mój ojciec rybakiem był przez tyle długi
Mój tata długie lata samotnie żył,
Mówią o nim Dan Malone,
Mówią o nim używając mądrych słów,
Mówią wszyscy: Chyba minął tamten czas
Mówiłaś: "Za mą miłość coś mi daj,
My Bonnie is over the ocean,
My staliśmy na brzegu, a on odpływał stą
Myślą młodzi żeglarze:
N
Na "Morskim Koniu" Johnatan był,
Na "Pogorii" klawe życie,
Na brzegu stoi stary bryg,
Na dek znów Stary woła,
Na Grenlandię wzięliśmy kurs,
Na jeziorach pięknie dzisiaj, taka przeo
Na Kubę gnać przyszła pora znów,
Na małą wyspę z moich snów zabrałem kart
Na małym stateczku ogorzałe twarze,
Na manewry do Saint Marka
Na maszt najwyższy wciągnięto banderę
Na moim Kormoranie wygodne żeglowanie,
Na morze wszak uciekłem przed głodem,
Na morzu ciągła praca od niej nie ma gdz
Na morzu szalał wściekły sztorm, na strz
Na plaży słońce praży, tu bladość ciał z
Na pokład chłopcy już do lin
Na pokładzie od rana
Na pokładzie okrętu co się zwał "Czarny
Na południu mnie spłodzili.
Na południu, gdzie bawełny kwiat,
Na północnym krańcu Rotterdam
Na przystani ją poznałem
Na redzie głucho jęczą statki,
Na Saint Honore poszedłem raz.
Na Sargassowym Morzu tkwią okręty,
Na stateczku o nazwie "Dar Losu", "Losu"
Na statek zaciągnąłem się,
Na statku bunt, nad nami mew zawieja,
Na statku Lady Mary pływali przez lat cz
Na statku, gdzieś w kotłowni, tam gdzie
Na szlakach smukłych kliprów porywisty w
Na świetlistych, mglistych wyspach Hawaj
Na tańcach ją poznałem, długowłosą blond
Na tratwie bardzo wolno płynie czas,
Na tych mokrych dechach pływam ciągle sa
Na tym słonym oceanie, tam gdzie wielory
Na wantach wicher gra,
Na wielkich wielorybów łów,
Na wielkim okręcie
Na wszystkich oceanach wciąż słychać bit
Na zabawie z piękną Meg
Na zachód od Albany,
Nad Blackwater dom mój stał,
Nad dachami życia słychać kropel śpiew
Nad Gdańskiem słońce zachodzi,
Nad morzem stał mej matki dom,
Nad oceanu szeroką toń,
Nad ranem morska toń kipiała pianą fal,
Nad starym Gdańskiem znowu noc,
Nad zatoka wstaje świt białe żagle wokół
Nadszedł wreszcie czas, by ruszyć tyłek
Najcwańsze dziewczę, jakie znam,
Najlepszym ze wszystkich, których znałem
Najpiękniejsze są takie podróże,
Najszybszy żaglowiec po falach dziś mkni
Największy z wszystkich wielorybnik
Napijmy się rumu, niech szumi nam w głow
Nasz "Cezar" dumnie fale pruł,
Nasz "Diament" prawie gotów już,
Nasz "Marco Polo" to dzielny ship,
Nasz Antoine kiedyś na mnie wpadł
Nasz kapitan zmienił kurs,
Nasz kliper znów, jak osty miecz przecin
Nasz okręt mknie po srebrnej fali
Nasz piracki stary ship po morzach włócz
Nasz stary "Hog-Eye" w Kanał wszedł,
Nasz Stary ciągle czegoś chce.
Nasz Stary flachę wyciągnął i
Nasz Stary przeklinając całą noc na most
Nasz Stary, Łysy John, kiedy pił
Nasz statek pływał tylko między Dover a
Nauczyłem się grać na gitarze
Nawierch wy, towariszczi! Wsje po mjesta
Nazywał się "Wojownik Tęczy".
Nazywam się Mathew Anderson, greenhornem
Newo, niepokorna, piękna rzeko ma,
Nie będzie źle, bo ucichnie sztorm,
Nie daję rady żyć już w mieście
Nie kazała mi przysięgać
Nie lubię, nie lubię wracać,
Nie ma Julii, nie ma tego ciała,
Nie ma wielorybich stad,
Nie ma, jak po przejściu ciężkiej trasy,
Nie mam samochodu i mieszkania w mieście
Nie miałem siedemnastu lat, gdy pierwszy
Nie pierwszy raz wypłynę w rejs.
Nie przeklinaj nas za Twe smutne, szare
Nie pytał nikt o drogę i o dobry wiatr
Nie raz po wachcie, gdym zmęczony w koję
Nie straszny sztormu słony smak,
Nie śpiewajcie mi ludzie o morzu,
Nie wiem skąd się wziął, bo nawet worka
Nie wierzę mu i czekać go nie będę
Nie zabiorę Cię Mariola,
Nie zapomnę tych dni pośród zielonych łą
Nie zawsze przecież bywa sztorm,
Nie żyje mi się źle,
Nie żyje stary Stormy już;
Niech bandera nam powiewa,
Niech kufel krąży z rąk do rąk,
Niech znów wiatry nam zawieją,
Niedaleko Dover, pośród wzgórz i skał,
Niedaleko mojego domu jest las,
Nikt nie odgadnie: co czeka cię?
Nim pojedziesz na Mazury
Nim wieczór zapadnie, zostaniesz rozbitk
Niósł wiatr "Nord" przez ocean,
No posłuchaj żeglarzu, a przyznasz mi ra
No ruszcie się chłopy, wyłaźcie na dek,
No, chłopcy, znowu tylko kląć,
Noc - daleko do słońca! Noc - daleko do
Noce na oceanie,
Nosili nam ryby cuchnące i słone,
O
O Julianno, o Julianno, dzielna łódko
O "Santa Anna", tyś górą dziś,
O jak boleśnie los się wije,
O Missouri, Ty wielka rzeko!
O Panie, czemu w ziemi tkwię,
O północy się zjawili jacyś dwaj cywile,
O Rosie, podaj buty mi,
O Shallow Brown w czarnej godzinie,
O! Czy byłeś tam w Quebec,
O! Rzuć ją Johnny, bo już dość tych męk,
O! Śpiewaj z nami, gdy praca wre.
O, gdybym trochę grosza miał,
O, Johnny, Johnny, John!
O, nie powrócę już do Ciebie,
O, Paddy Maloney w Irlandii gdzieś żył,
O, udźwignij!...
O, wracać nam trzeba do Bristol Town,
Oceany, żaglowce i Cape Hornu manowce
Och powiedz, och powiedz, jak zwie się t
Och! Biedny Reuben Ranzo!
Och, powiedz, czyś słyszał, co Stary dzi
Och, zwą mnie Hanging Johnny,
Ociepliło się, spłynęła kra,
Od dzieciństwa chciałem pływać,
Od lat już przy nas wiernie trwa
Od Tamizy, aż po Sydney
Od trzech dni szalał sztorm
Odeszły w zapomnienie,
Odpłynął Tom, zostałem sam.
Odpływasz zmęczony, legendą owiany,
Odważny i dzielny, radosny i wspaniały,
O-e-o! Sir Francis Drake
Ogórkowa - każda inna jej połowa,
Oh! Zbij gościa z nóg, bracie, zbij gośc
Oh, czy nie słyszycie, jak Stary dziś rz
Oh, jak chciałbym być tam w Mobile Bay /
Oh, Mary to dziewczyna ma,
Oh, once I had a girl, had a girl,
Oh, powiedz, czy byłeś już w Rio Grande?
Oh, the bully boat is comming,
Oh, znów nas gna do New York Town,
Ojciec mi rzekł: "Synu, morze to jest to
Ojcze nasz...
Okręt nasz wpłynął w mgłę i fregaty dwie
Okręt w rejsie od pół roku,
Okryły słońce chmury, uderzył ostry szkw
Okryty mgłą niech znika ląd
O-o! Weź ją!
Opowiadał przy obiedzie kiedyś dobry wuj
Opowiem wam dziś o Johnie Cherokee,
Opowiem wam historię jak z bajki niczym
Opowiem wam historię,
Opowieści starych żeglarzy
Opuszczone porty po sezonie,
Opuścił ojciec mój rodzinne strony swe,
Ostatni promień słońca w fali kąpie się
Ostatni sen o morzu, przerwany śnieżnym
Ostry wiatr z Nordu wieje
Ości znów mnie rwą na pogodę złą,
Ośmiu Gotów i dwudziestu dwóch Norwegów
Ot, zwykły dzień półżaglem przecięty,
Oto historia Sama Browna.
Oto jak trzeba żagle szyć
Oto słowa opowieści,
P
Pamiętaj zawsze żeglarzu,
Pamiętam dzień, kiedy z Bantry Bay
Pamiętam ten słoneczny dzień,
Pamiętam tę noc, gdy szalał sztorm,
Pamiętam, kiedym popłynął w rejs, sześćd
Parę godzin pozostało -
Parszywy los nas rzucił na stary statek
Parszywy los z domu wygnał nas,
Patrzę w błękit nieba dobry bożku,
Patrzysz na ciemne fale,
Pewien dzielny morski wilk zawsze był w
Pewnego ranka, gdy był miesiąc maj,
Pewnej letniej niedzieli przystanąłem na
Pewnie lepiej znam od ciebie morza smak.
Pewnie Stary nie dasz wiary,
Pędził na nas tak jak szkwał
Piekielne słońce pot wyciska, lina skórę
Piekielny statek "Ebenezer",
Pierwsza - kochała skały,
Pierwszy dzień stoimy w porcie, szkoda k
Pierwszy narzekać zaczął mały, zwykły bu
Pierwszy raz dziś płyniesz w rejs
Pierwszy raz przy pełnym takielunku
Pierwszy rejs robisz z nami
Piękna była pogoda, czas wypłynąć na mor
Piękna jest Havana,
Piękne było kiedyś życie, gdy się miało
Piękny i dumny statek nasz, pomyślny wic
Piękny połów rejs nam dał,
Piękny żaglowiec w rejs swój ruszył,
Pięknym i wielkim okrętem był "Słoń",
Piętnastu chłopa na "Umrzyka Skrzyni",
Piętnaście miałem lat, gdy na morze pchn
Pijmy za chłopców, co wyszli na połów,
Piorunem fale nocy tnę, upiorów tan zacz
Pirackich wypraw przeżyłem sto i dobrze
Piszesz mi Moja Mała, że jest Ci smutno
Płyną okręty piękne, wspaniałe,
Płynął statek ze Szczecina do jakiegoś p
Płynął wielki "Titanic", dumnie fale pru
Płynę po morzu tym, a Tango me dziobem f
Płynę przez oceany:
Płynę sobie żaglówką, niech mnie dziś kt
Płynęła "Pogoria" dwa miesiące,
Płynęła sobie plama ropy wolno w dół rze
Płynie jacht po morzu,
Płynie okręt, na nim śmierci znaki:
Płyńmy hen tam, płyńmy hen tam
Płyńmy, bo już się gną
Płyńmy, gdzie horyzont kończy się,
Pływa po morzu mój dzielny tata,
Pływam już sporo czasu, cały czas na tym
Pływanie to nie taka trudna sprawa,
Po co mi te wielkie fale, co chcą wyleźć
Po drodze idzie stary dziadek,
Po morza fali młoda żeglarka,
Po morzach dzisiaj włóczę się,
Po rufie, niczym lew ponury, krąży ktoś:
Po wachcie kiedyś, gdym zszedł w dół,
Pociągnij ją, pociągnij ją!
Pociągnij w dół na hura
Pociągnijmy z flaszy łyk,
Pod bryfokiem zawsze gwarno jest,
Pod Oliwą wstaje dzień
Pod żaglami "Grażyny"
Pod żaglami "Zawiszy"
Podeprzyj bracie ciężki łeb, na ławie ze
Poderwij gnaty, hej, kto żyw,
Podłe życie tu wiodę,
Pogoria" sailing free
Południowy wieje wiatr,
Ponoć pierwszy facet, który jacht ten mi
Ponury dzień - kiedy w porcie pada deszc
Popatrz, jak morze szaleje wkrąg -
Popatrz, popatrz jeszcze raz,
Popatrzcie no, kto tutaj siedzi wokół -
Popłynęli koledzy w rejs,
Popłyńmy na wielkie morza,
Popłyńmy tam, gdzie jeszcze wschodzi sło
Popłyńmy tam, popłyńmy tam,
Poprzez morza, oceany,
Poprzez niebieski mojej fajki dym widzia
Poprzez piekieł odmęty
Poprzez wielki ocean, poprzez burzę i sz
Port - to jest poezja
Port Bristol został gdzieś we mgle,
Port Gdynia został gdzieś we mgle,
Port już zimą uśpiony,
Portowych miast zgiełk i gwar
Porty wszędzie takie same,
Porwali mnie za młodu, gdym szczeniakiem
Porywa wiatr tanga dźwięki
Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie,
Posłuchaj dziewczyno, daj mi dziś buziak
Posłuchaj żeglarzu, nim ruszysz na szlak
Posłuchaj, miły brachu,
Posłuchajcie ludzie mojej opowieści,
Posłuchajcie opowieści,
Posłuchajcie panowie pewnej historii
Posłuchajcie pieśni mej,
Posłuchajcie tej historii, którą dziś op
Posłuchajcie teraz mnie, o dziewczynach
Postać ma ogromną, wąsa sumiastego,
Postanowiłem i tak zrobiłem -
Powiał dobry wiatr,
Powiedz mi, Stary, który to raz
Powiedz Miła, gdzie Twój dom,
Powiedz, byłeś Ty kiedy w Rio Grande,
Powiedz, czy lubisz marynarzy,
Powiedział kiedyś nam stary Jim po wachc
Powróćmy do wzgórz,
Pożegnać czas przyjaciół, których w drog
Pożegnać już musimy tutejszy raj,
Pój sa żużku, mój Jezusku
Północny wieje wiatr,
Późną nocą, gdzieś pośród fal
Późną nocą, pustym brzegiem idzie z nami
Prostą piosenkę zaśpiewać mam potrzebę
Przechodziłeś kiedyś pośród wzgórz, słys
Przed laty przewoźnikiem byłem,
Przeklęty niech będzie ten kubański szla
Przekwitły żagle wieczorną ciszą,
Przepłynąłem wiele mórz, przepłynąłem ty
Przepuściłem znów całą forsę swą
Przestrogę dziś Ci daję i nadstawiaj usz
Przetarte szlaki, którymi pływałeś,
Przez ocean żeglowałem,
Przez samotny życia szlak
Przez tyle lat gubiłem cenny czas
Przez uliczki Dublina szła raz piękna dz
Przy kołysce dobra wróżka tak mi wyśpiew
Przy sterze stałem - kiepska rzecz,
Przynieś nam wietrze z północy
Przypłynął statek do Bordeaux
Przypłynęli raz do portu marynarze,
Przyszedł do mnie Chief,
Przyszedł do mnie paw.
Przyszły do mnie te piosenki gdzieś z cz
Przywiozłem Ci z morza krzyż szczerozłot
Pytajo się ludzie,
Pytasz mnie dokąd gnam,
R
Ranek był pochmurny
Rankiem z fortu na góry szczycie
Raz cudne dziewczę w Saint Malo na targu
Raz do roku morze się zmienia.
Raz gdy byliśmy blisko Danii
Raz kolejny wiódł mnie szlak,
Raz mały żaglowiec z małym kapitanem
Raz pewien młody farmer co mieszkał w Sa
Raz pewien student, fajny chłop,
Raz pewien żeglarz w Mikołajkach
Raz pewnej nocy miałem sny,
Raz przy Georgii sztorm nas spotkał,
Raz się spierał Fok z Lataczem
Raz spotkałem marynarza, już nie pamięta
Raz stary zejman w Gdyni żył
Raz szliśmy razem do Frisco Bay. A-io!..
Raz w piękny i słoneczny dzień,
Raz w porcie nasz okręcik smacznie sobie
Raz wrócił ze mną z rejsu kolega mój Pio
Raz! Dwa! Trzy!
Raz, dwa, trzy, cztery,
Razem bracia do lin!
Razem chłopcy ciągać fały,
Razem chłopcy, uciekajmy stąd,
Razem wiosła, o!
Razem z Johnem po morzach pływała,
Ref. Transatlantyki na oceanach
Rejs szedł normalnie, trochę kiwało,
Right across the world you take us
Roboty po łokcie!
Rock and shake her" - i przechyl go!
Rodr, rodr Vikingar
Rolling home, rolling home,
Rolling up and rolling down-
Rolling up and rolling down- we dont rea
Roluj ją, Paddy, roluj ją...
Rozbiję swój świat zabity deskami,
Rozwiane włosy, Twa smutna twarz,
Rozwiany włos, ochrypły głos
Rudowłosa tańczy jesień
Ruszaj więc z nami w nieznane,
Ruszamy dziś na łowy,
Ruszyliśmy już z Milford Bay,
S
Salcesonu dziś mi brak,
Sally Brown, jasna Mulatka,
Sam sobie kapitanem, sterem i okrętem,
Sam, bez nikogo,
Sami w taką noc
Są różne tęsknoty,
Są takie chwile koledzy - majtkowie,
Sezon martwy skończył się,
Sezon zaczął się już, co robimy jeszcze
Sie masz, witam Cię, piękną sprawę mam,
Siedzę na koi w kalesonach i w brodę zim
Siedzę sobie tu przy maszcie od stu lat,
Siedzieliśmy pod jodłą i dobrze nam się
Sinobure chmury przyszły nie wiadomo ską
Sitem płynęli, po morzu płynęli,
Skąd się tu wziąłeś Biały Żeglarzu
Skoczyła makrela,
Skowronek wcześnie rano buduje gniazdo s
Słodka mała mało chciała za wieczór we d
Słoneczko piękne już na niebie,
Słony, zachodni wiatr,
Słońca blask i fali cichy śpiew,
Słów tej pieśni wysłuchaj brachu,
Słuchajcie bracia pieśni mej, jak ciężki
Słuchajcie mnie żeglarze, co dziś opowie
Słuchajcie morscy bracia, jak w linach ś
Słuchajcie panowie, słuchajcie i panie,
Słuchajcie uważnie, historia ta
Słuchajcie, jak okrutny pech
Solony koniu - nadszedł kres,
Spadł diabeł na wodę, zamącił pogodę,
Spokojnie, bez strzału z setki luf,
Spotkaliśmy się raz we czterech:
Spójrz, ach spójrz,
Spróbuj chociaż raz north-westowe przejś
Spróbuj sobie wyobrazić, kiedy otworzysz
Spytał mnie przyjaciel: Brachu, gdzie Tw
Stara wiaro ruszaj się
Stare czółno płynie w dal,
Staruszku biednyś na psy zszedł,
Stary ląd za horyzontem znikł,
Stary okręt z mgły wynurza się,
Stary port do snu się kładzie,
Stary port się powoli układał do snu,
Stary Stormy umarł dziś
Stary wietrze, ty zwiedziłeś całą ziemię
Stary żaglowiec stoi przy kei,
Stoję w porcie kopcąc fajkę,
Stra...ciłem kurs troszkę, dok w dali mi
Stortebeker i ojciec Michael,
Strzeliło już morze do nieba żaglami,
Szary dzień jak co dzień,
Szary dzień, ptaków śpiew,
Szczęśliwy żywot wiodłem, kiedym przewoź
Szczur kończy gulasz mdły,
Szedłem kiedyś w dzień majowy środkiem L
Szesnaście lat miałem, gdy na żagle
Sześć błota stóp, sześć błota stóp,
Sześć tysięcy marzeń stąd,
Sztorm dziś szaleje jak zwariowany
Szuwarami łódka płynie, słońce zaszło za
Ś
Śmiejesz się do mnie draniu, gdy brew wz
Śmigłe dwa statki do starej Anglii szły,
Śnieg i mgła i cisza w krąg,
Śnieg i mgła, i cisza wkrąg,
Śpiewam dziś tej jedynej i tej jednej dz
Śpij moja Mała, przyjemnych snów,
Świat cały usnął pod śniegu żaglem,
Świat nabił nas w butelkę,
Świeci gwiazda w morskiej toni,
Świt mnie zastał na St. Pauli, - St. Pa
T
Ta droga wiodła przez Pacyfik,
Ta historia, co wam powiem, jest całkiem
Ta pierwsza morska podróż do Australii!
Ta ta ta ta ta ta ta ta ta ta
Tak dobrze to pamiętam, to był grudniowy
Tak nam jezior było mało,
Taki był od wiatrów stu ogorzały,
Takie smutne masz oczy, kochana,
Tam gdzie kończy się świat, gdzie dogasa
Tam pod nordowej fali bryzg
Tam posłuchajcie Wy...
Tam w dolinie nad Wisłą siedziała dziewc
Tam w Liverpoolu, mieście mym,
Tam, gdzie jest Horn, znów wiedzie kurs,
Tam, gdzie mocny wieje wiatr, gdzie zato
Tam, gdzie słońca zwykle brak,
Tam, gdzie Wisła płynie, zawsze był Twój
Tam, nad Mississippi dom mój jest
Tamtą zimę wciąż pamiętam, już nie ważne
Tańczy ogień z wodą wysokim płomieniem,
Tato mój w Świnoujściu żył
Tego ranka, kiedym w dół brzegiem rzeki
Tej nocy śniłem dziwny sen.
Tej nocy w drodze do Dublina zobaczyłem
Ten jacht od wieków w porcie gnił,
Ten jeden rejs, gdy się Neptun gniewa,
Ten kaszalot, który dmucha tam, jest jak
Ten nie zna życia, kto nie służył w Mary
Ten smok błękitny na mej piersi
Teraz będzie o okręcie, słuchajcie i kwi
Teraz możemy gnać nawet na Horn;
Teraz nie ma powrotu, ląd gdzieś został
Tłukłem tylko głową w mur,
To "Dreadnaught" żeglował z New York'u n
To będzie danie,
To był diabelnie długi rejs,
To był niedzielny ranek - bardzo piękny
To był sztorm, lało chyba ze sto dni,
To był sztorm, wiało chyba ze sto dni
To była fregata, z tych fregat co lśnią,
To była stara drewniana łódź
To chyba był majowy dzień,
To co, że znamy się tak długo,
To czternasty był luty, kiedy flota przy
To dwudziesty czwarty był lutego,
To jest ciekawostka. Stare Dzwony zostal
To jest pech, co tu kryć,
To mój ostatni śpiew, ostatnie wyznanie,
To najszybszy kliper jaki znam,
To najszybszy kliper jest na świecie,
To nic, że ciągle nowe kłótnie w domu ma
To wielki dzień - wyruszamy dziś na morz
Tom Bowling leży złamany jak statku wrak
Toporem zręcznym, ostrzem nagłym
Trójka wiała, jacht przy kei stał,
Trzydziesty pierwszy sierpnia był,
Twarda walka, w ustach gorzki potu smak
Twarde miał serce stary Larsen,
Ty nie jesteś kliprem sławnym
Ty, co w morzu spędzasz życie, kiedy spy
Tyle dni na morzu na różnych łajbach,
Tyle lat już minęło, że dziś
Tyle mamy za sobą przebytych mil,
Tylko Black and White,
Tylu starych przyjaciół tu spotykam od l
Tysiące mil przed nami a za nami tawern
Tysiące mil za nami,
Tysiące morskich mil i setki ciężkich dn
Tysiące strof piękno Twe już zna
U
U brzegów Bretanii pamiętam jak dziś,
U chłopaków na biwaku smutno było jak w
Ucichł wiatr, morze śpi w blasku gwiazd,
Uderzcie w bębny, grajcie fanfary,
Ukrop z nieba leje się,
Umilkną spojrzenia
Usta wypełnił strumień śmiechu
Uśmiecha się jak ptaszę wzlatując na gro
Uśnij już, oczka zmruż,
v
ver.1.
ver.1.
ver.1.
W
W Amsterdamie statek nasz na wyładunku b
W ciszy poranka wstaje dzień
W ciszy zachodu, gdy niebo tnie gęsi krz
W Colombo pięknych dziewcząt moc
W cudownym Dublinie, który z dziewcząt s
W czarnym morzu czarna burza,
W dalekim porcie, gdzieś na krańcu świat
W domu jest ciepły piec. W domu się kroi
W dół bałtyckich cieśnin,
W dół od rzeki, poprzez London Street,
W Dublinie mój dom jest i dziewczyna ma,
W górę pod prąd wielkiej wody
W górę raz, hej! ciągnąć tam,
W górę szmaty chłopcy
W górę szmaty ciąg - Jolly!
W grenlandzkich lodach, w okrutnym zimni
W grudniowy dzień o świcie, wcześnie ran
W Johnson chłopcy wielką mają chęć,
W Johnson panny wielką mają chęć,
W Kairze piękne dziewczę jest, co zwie s
W każdą noc maszt "Juranda"
W każdym porcie jakaś czeka bym powrócił
W każdym stęchłym porcie pewnie znajdzie
W kilwaterze dziennych zdarzeń
W kilwaterze księżyca
W majowy dzień los rzucił mnie na ten st
W marzeniach mam nocy tamtej sen,
W moich oczach biały szron,
W nieruchomym złotym oceanie
W pewnym porcie, już sam nie wiem gdzie,
W pochmurny dzień zwinęli nas
W porcie Amsterdam zobaczyłem ją
W porcie, hen, daleko stąd, nazwa nie je
W portowej knajpie przy dźwięku szkła
W portowej knajpie usiadł za stołem
W portowej tawernie jak zwykle był gwar,
W portowej tawernie, przy kei w Muna,
W portowym mieście, przy małej ulicy,
W słoneczny, wietrzny dzień,
W starym albumie u mego dziadka
W starym Hamburgu, na Reeperbahnie,
W tamtą noc morze złe zabrało naszych ch
W tawernie "Pod Kotwicą" co była w Brist
W tawernie, gdzie w kielichów dnie dojrz
W tawernie, tej za rogiem, gdzie czerwon
W tej tawernie, nad Tamizą,
W ten poniedziałek, nim ranek wstał,
W trwożnym sitowiu
W Tunisie upał był, że hej,
W wielkim mieście dryfuję samotnie,
W XV wieku, raz w Madrycie, ze starej go
W zachodzie słońca czekam skrzydłami mew
W zapomnianym zaułku portu,
W zasłonie mgły zniknął horyzont
W zatoce Frisco mieszkał człek, a zwał s
Walniesz Ty, strzelę ja,
Wciąż pamiętam z mych dziecięcych lat
Wciąż w pamięci mam, wciąż je widzę w my
Wczesnym rankiem, w sinej gęstej mgle
Wczoraj był cholerny dzień,
We fired our guns and the british kept a
We wszystkich portach znali go,
w
wersja 1.
W
Wersja z książki Marka Siurawskiego "Sza
Weszliśmy w kipiący Skagerrak,
Weź ją za liliową dłoń,
Weźcie go tam na hol, na hol,
What shall we do with the drunken sailor
What will you do when the whiskey's done
Where ahve you been all day, Henry my so
Whisky - męska sprawa to,
Whisky nocą mi się śni,
Wiadomo już w Bostonie, w New Yorku, Buf
Wiatr chłodny przegnał kluczem żurawi
Wiatr pieści włosy, mówi - płyń!
Wiatr pochylił wesoło żagli biel,
Wiatr wiał, był lekki szkwał,
Wiatr wyciąga ramiona,
Wiatr wypędził nas, dał do rejsu znak,
Wiatr, jesienny wiatr
WIATRAK - kochane ludzie,
Widziałem ją tylko raz. - I raz!
Widzisz, znów zostałem dziś kochana raze
Wieczorem, wieczorem, gdy wezmę harmonię
Wieczór okrył się mgłą pstrej jesieni,
Wiedzą dobrze marynarze,
Wielki korsarz "Grand Coureur",
Wielkiej trzeba by wam odwagi, aby płyną
Wielorybnik Johny nazywali go,
Więcej żagli! Odwińcie z rej płótna!
Wiosna była za oknami
Wkładam stary płaszcz i wychodzę z siebi
Wkoło biała linia - płynie łódka niebies
Wojtek ciągle zwiewa z domu,
Wolno ciągnie łajba stara, w biodrach si
Wolno w blokadzie przemijają dni,
Wołali na nią: Julka, hej, chodź tu, Pie
Wołało raz dziewczę na brzegu morza
Wpatrzony nocą w rzeki nurt
Wrześniowym deszczem ocieka port,
Wspomnienia, które jeszcze dziś dotyczą
Wstaje świt - nienawistny, mokry, zły,
Wstawał piękny, mroźny dzień,
Wszystkich dziś ciekawość budzi,
Wszystkie żagle już od dawna postawione,
Wszystko gotowe, już fały ręce trą,
Wszystko, co ważne, trzeba wziąć ze sobą
Wśród wzgórz Dublin skryty,
Wśród zielonych wzgórz ojciec mój zbudow
Wybierz liny z całych sił
Wymyśliłem sobie mały dom pośród fal,
Wypłynęliśmy spokojnie była lekka mgła
Wypływamy w rejs na pół roku,
Wypływasz jutro na stary szlak,
Wyruszyć w drogę dzisiaj na Cape Horn,
Wyrzuć za burtę troski,
Wyspy szczęścia, wyspy beztroskich dni,
Wystarczy mi morza szum i powieki gasną,
Wyszków tonie,
Wyszliśmy razem John i ja,
Wyszliśmy z portu gdy wstawał świt
Wzburzonym falom jesteśmy radzi
Wziąłem na łajbę babę swą
Z
Z Genui do Rzymu droga wiodła morzem.
Z koralowych wysp dziki wiatr wyrzeźbił
Z Napka był wojownik,
Z obory prosto wzięli ją, niewinny wiejs
Z pomostów ranny wiatr mgłę białą zwiał,
Z portu wyszliśmy nad ranem, już po chwi
Z północy długie łodzie przybiły na nasz
Z rejsu wraca piracki bryg,
Z siedmiu dziewcząt z "Albatrosa" Tyś je
Z Szanghaju wyszły statki dwa,
Z wiatrem w zawody, pod żaglami, spryska
Z wielkiej fali spłynął jak ptak,
Z wiosny pierwszym blaskiem, topnieje lo
Z zatoki w noc ciemną wyłania się okręt
Za horyzont schował się stary burtowiec,
Za nieprzespaną noc i połamany grzbiet,
Za oknem ciągle deszcz,
Za pierwszym drugi, trzeci wnet
Za pół litra kumple załatwili mi rejs,
Za rufą arktyczna noc przetkana gwiazdam
Za rufą Boston odchodzi w dal.
Za sterem stoisz, unosisz brew,
Za sterem stoję sam, w oddali znika ląd
Za te buty, co Paddy mi dał,
Zabierz mnie swoją łodzią w dal,
Zabierz mnie wielka rzeko,
Zachodzi słońce każdego dnia
Zadudniły bobiny, zagdakały pływaki,
Zagdakał kabestan, "Kotwica na dek!",
Zaglądam przez ocean łez
Zakochał się John w pięknej Sally
Załoga obłąkanych, brutali i skazańców
Zamknąłem już niejedne drzwi zupełnie ni
Zanim szarobure życie
Zapamiętaj aż po grób,
Zaskrzypiał blok, gdzie tęgi nok
Zasypało cały świat,
Zaśnij już żeglarzu mój,
Zaśpiewam dołem, Ty zaśpiewaj górą,
Zaśpiewam o krwawej tragedii, co znam, a
Zaśpiewam wam balladę, której mnie naucz
Zaśpiewam Wam teraz żeglarską tę pieśń.
Zawróciłaś w głowie mi
Zażagliło nam się życie,
Zbełtany śrubą kursu ślad
Zbieram manatki swoje zaraz na Świętą Br
Zbudował ją szkutnik, a fach w rękach mi
Zbuduję sobie tratwę,
Zdrowie gości i za zdrowie maleńkiego du
Ze Świnoujścia do Walvis Bay
Ze wszystkich portów, w których byłem, p
Zielone wzgórza nad Soliną
Zima ostra skrzypi gęsta mgła
Złapał wiatr żagiel stary,
Znad Danii ciągnie czarny front
Znalazłem w piasku zieloną muszlę,
Znałem babkę, co ją Czekoladką zwali,
Znam wiele wspaniałych miast
Znasz syrenę? - Znam syrenę!
Zniknął ląd za rufą w szarej mgle,
Znowu będzie kiwać nas, znów usłyszysz t
Znowu jestem daleko, za rufą ląd.
Znowu nas wygnało w morze
Znowu piszę do ciebie list
Znowu stary port się obudził ze snu,
Znowu zachmurzył się świat
Znów daleka droga,
Znów dmuchać zaczyna, z Nord Westu gna s
Znów łazisz po Dublinie i jedna myśl Cię
Znów minęło parę lat, nie stał w miejscu
Znów Plymouth jak kiedyś ujrzałem przez
Znów popłynę na morze kiwać się między f
Znów spotkałem go, jak w brudnym barze g
Zobacz tam, gdzieś na redzie złej tkwi.
Zorzy blask rozjaśnił
Zrywam się z koi przed wschodem słońca
Zszedłem z trapu, splunąłem i rzekłem: "
Ż
Żagle podarte w potrzasku,
Żagli na rejach nie podrywał wiatr
Żaglowiec odszedł już w rejs
Że Ziemia jest kulą, to fakt dobrze znan
Żeglarstwo tylko dla twardych ludzi jest
Żeglarze wszystkich świata stron, dziś d
Żeglarzem był mój tata, historię jego zn
Żeglowałem jak każdy, jak ojciec i brat
Żegluj, żegluj, tam gdzie Nowa Szkocja.
Żeglujesz po morzach nieznanych
Żegnaj brzegu Tarworthy,
Żegnaj Molly, już czas do Botany Bay,
Żegnaj nam dostojny, stary porcie,
Żegnaj Nowa Szkocjo, niech fale biją w b
Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczy
Żegnamy dziś Dover i biały jej brzeg,
Żegnamy gasnący dzień i mgły, co nad wod
Życie na lądzie tak ciężkie jest,
Życie odarte jest z marzeń,