Konstrukcja może i dobra, niestety wykonanie... tragedia.
Ciężko mi będzie powiedzieć cokolwiek dobrego po 3 tygodniach użerania się z
ciągle psującym się silnikiem, pękającymi co chwila sterociągami i cieknącym
(strasznie) pokładem. W czasie deszczu na jachcie nie było jednej suchej
koi. W dodatku wnętrze wykonywał stolarz a nie szkutnik. No, ale jakoś
przeżyliśmy. Jacht na pewno posiada niezniszczalny kadłub. Sami
sprawdziliśmy. Po wodzie idzie pewnie i tak samo się go prowadzi. Na obronę
mogę powiedzieć, że instalacja elektryczna była idealna. Była to z resztą
jedyna porządnie zrobiona instalacja na pokładzie. Reszta... lepiej nie
mówić. Może tylko jeden przykład. Z 5 pomp zęzowych, działa tylko jedna.

Długość: 11,95 metrów
Szerokość: 3,70 metra
Zanurzenie: 1,85 metra
Żagle: 75 metrów kwadratowych
Załoga (komfort / maksimum): 6 / 8

Armator: MKŻ Mesa